Szokujące słowa księdza o pedofili

Hits: 43

Problem przestępstw popełnianych przez zwyrodnialców, którzy swą pedofilską chuć chowali pod sutanną, wybił w końcu na powierzchnię, zalewając niczym szambo dyskurs dotyczący Kościoła. Ze względu na to, iż coraz ciężej tuszować Kościołowi praktyki, których dopuszczają się niektórzy księża, do głosu zaczynają dochodzić duchowni, którzy mówią o tzw. “grzechu” pedofili wśród swoich kolegów w koloratkach. Jednym z nich jest ojciec Adam Żak.

 

Tysiące dzieci padało ofiarami zboczeńców w sutannach. Bite, gwałcone, lżone oraz piętnowane jako kłamcy, gdy próbowały podzielić się swym dramatem ze światem, żądając ukarania swych oprawców – tak od lat wygląda ten przerażający obraz. Odkąd jednak został on upubliczniony, coraz częściej księża, podążając za przykładem papieża, mówią o oczyszczeniu środowiska i odkupieniu swych win. W rozmowie z portalem wiara.pl, trudny dla duchownych temat poruszył ojciec Adam Żak. I choć duchowny uznaje odpowiedzialność Kościoła za krzywdy wyrządzone dzieciom, to jej częścią i tak obarcza… społeczeństwo.

– Jest stare powiedzenie: jakie społeczeństwo, takie duchowieństwo. Jeśli w społeczeństwie panują duża swoboda i tolerancja obyczajowa, promuje się rozwiązłość, to należy się spodziewać, że zjawisk negatywnych również w szeregach duchowieństwa będzie przybywać i będą one przybierały na sile. Oczywiście jeśli coś tak bardzo złego dzieje się w tej materii w Kościele, to jest to też pośrednio niewygodne lustro dla społeczeństwa. Bo to znaczy, że także tam istnieje poważny problem – mówi ksiądz w rozmowie z wiara.pl.

Żak wytyka zachodnim społeczeństwom, że rozważały kwestię istnienia czegoś takiego jak dobra pedofilia, przypominając np. postulaty włoskiej Partii Radykalnej, która postulowała obniżenie wieku zgody w kontaktach seksualnych do 12 lat. Dziwnym trafem duchowny zapomina, że przez wiele lat seks z 12-latkami był dozwolony w Watykanie, a zmiany w tej materii zaszły dopiero kilka lat temu (zaostrzono wtedy również kary dla pedofilów). Choć Żakowi z pewnością nie o to chodziło, to chociażby tym stwierdzeniem daje on dowód na szczerość jednej ze swoich wypowiedzi.

– Z powodu słabej komunikacji powstaje wrażenie, że problem jest tylko w Kościele i że go ukrywamy. Gdy się bronimy, to przy słabej lub żadnej wiedzy na temat skali zjawiska czynimy to kiepsko, przerzucając odpowiedzialność na innych wskutek paniki moralnej – mówił w wiara.pl Żak. I choć trudno odmówić księdzu odwagi w głoszeniu pewnych twierdzeń, to ciężko oprzeć się wrażeniu, iż podobnie jak wielu kolegów, stara się on odsunąć część winy od Kościoła. A chyba nie na tym powinien polegać proces oczyszczenia Kościoła.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *