Kalisz: Syn oskarżony o zabicie ojca

Hits: 21

Do kaliskiego sądu trafił akt oskarżenia przeciwko 28-letniemu mieszkańcowi Kalisza. Prokuratura zarzuca mu pobicie ze skutkiem śmiertelnym ojca i znęcanie się nad matką – poinformował w środę rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim Maciej Meler.

28-letni Michał C. mieszkał z rodzicami w jednopokojowym mieszkaniu w kamienicy przy ul. Częstochowskiej w Kaliszu.

“Do zabójstwa doszło 9 lutego, ale sprawa wyszła na jaw dopiero w czwartek, 15 lutego. Tego dnia znaleziono zwłoki mężczyzny w jednym z mieszkań przy ulicy Częstochowskiej w Kaliszu. Jeszcze tego samego dnia zatrzymano 28-letniego kaliszanina, syna ofiary, który trafił do policyjnego aresztu” –  poinformował Meler.

Postępowanie prokuratorskie wykazało, że podczas kłótni Michał C. chwycił nóż i zadał nim 62-letniemu ojcu kilka ciosów.

“28-latek spowodował u swojego ojca rany cięte rąk, bił go i kopał po całym ciele, szczególnie w okolice klatki piersiowej i głowy. Te obrażenia doprowadziły do śmierci 62-latka” – powiedział rzecznik Maciej Meler.

Michał C. położył ojca na kanapie i zostawił bez pomocy. Ojciec oskarżonego zmarł – jak wykazała sekcja zwłok – po kilku godzinach od pobicia. Zwłoki leżały w mieszkaniu przez siedem dni. Dopiero wtedy syn ofiary poinformował o wszystkim swojego kuratora. Jak podał prokurator, Michał C. był wcześniej karany.

Zdarzeniu przyglądała się chora matka, która ze względu na stan zdrowia nie mogła wezwać pomocy. Nie porusza się samodzielnie.

“Drugi zarzut dotyczy pozbawienia wolności matki oraz fizycznego i psychicznego znęcania się nad kobietą. Mężczyzna uniemożliwił matce kontakt z osobami trzecimi, głodził ją, nie dostarczał płynów i nie pielęgnował” – powiedział prokurator.

Mężczyzna przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia.

“Wskazał, że nie chciał doprowadzić do śmierci pokrzywdzonego, a do samego zdarzenia doszło z uwagi na istniejący pomiędzy nim a ojcem konflikt o podłożu osobistym” – powiedział Meler.

Oskarżonemu grozi od ośmiu lat więzienia do dożywocia. Ze względu na zagrożenie surową karą przebywa w areszcie.

Ewa Bąkowska

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *