Sąd Okręgowy w Opolu skazał 35-letniego Sebastiana K. za podwójne morderstwo w Prudniku

Hits: 151

Do podwójnego morderstwa doszło 20 grudnia 2017 roku późnym wieczorem. Sprawcę prudniccy policjanci zatrzymali w styczniu tego roku. Kluczowy okazał się monitoring, który zarejestrował moment, jak uciekał przez okno.

– Zebrane w śledztwie dowody, zeznania świadków, a także opinie specjalistyczne, m.in. biegłych z zakresu pożarnictwa, psychiatrii i psychologii, łączą się w jedną logiczną całość, a co za tym idzie nie ma wątpliwości, że oskarżony jest winien zarzucanego mu czynu – mówił w uzasadnieniu wyroku sędzia Dariusz Kita z Sądu Okręgowego w Opolu, gdzie w poniedziałek zakończył się proces 35-letniego Sebastiana K. oskarżonego o spalenie żywcem dwóch kobiet w mieszkaniu w jednej z kamienic przy ul. Chrobrego w Prudniku i spowodowanie pożaru, który zagroził życiu i zdrowiu 25 ludzi, w tym dzieciom i osobie niepełnosprawnej na wózku. Sebastian K. usłyszał karę 25 lat więzienia, na 10 lat sąd pozbawił go też praw publicznych. Prokurator w mowie końcowej zażądał dla mężczyzny dożywotniego więzienia, natomiast obrońca wnioskował o uniewinnienie. Przekonywał, że nie ma żadnych dowodów wskazujących na winę oskarżonego. Wyrok nie jest prawomocny. Prokuratura nie wyklucza apelacji, obrona złoży ją niemal na pewno. Sędzia mówił, że w późnym wieczorem 20 grudnia 2017 roku Sebastian K. przyszedł do mieszkania Lidii M., w którym piła alkohol razem ze swoją koleżanką Anną K. i przyniósł ze sobą dwie butelki denaturatu. Według ustaleń sądu oskarżony uderzył najpierw właścicielkę mieszkania, która przewróciła się na łóżko, a potem Annę K., która z kolei upadła na podłogę. – Potem polał je denaturatem i podpalił – mówił sędzia Kita. – Kiedy ogień przygasł, wylał na nie kolejną porcję paliwa, z drugiej butelki. Cały czas stał i patrzył, na to, co się dzieje. Chociaż miał jeszcze możliwość udzielenia im pomocy, nie zrobił tego. Nie wezwał też straży pożarnej, a miał przecież świadomość, że w kamienicy, w której kiedyś mieszkał, mieszka sporo ludzi, w tym dzieci i osoby niepełnosprawne. Dariusz Kita w uzasadnieniu wyroku mówił też o motywach, jakimi według oceny sądu kierował się oskarżony. Miał on wrogi stosunek do niektórych mieszkańców w kamienicy przy Chrobrego, od jakiegoś czasu odgrażał się też, że zrobi tam porządek. – Jak wynika z opinii psychiatrycznej i psychologicznej, Sebastian K. ma skłonności do segregowania ludzi na lepszych i gorszych, a tych ostatnich chciał wychowywać, strofować, karać – mówił sędzia. Do pożaru doszło 20 grudnia 2017 roku późnym wieczorem w kamienicy socjalnej na ul. Chrobrego. W spalonym mieszkaniu na parterze strażacy znaleźli zwęglone zwłoki dwóch kobiet. Policjanci dotarli do nagrania kamery monitoringu, na którym widać rozbłyski ognia w mieszkaniu na parterze, a potem jedno z okien się otwiera i wychodzi przez nie na chodnik zakapturzony mężczyzna. Policjantom z Prudnika udało się ustalić i zatrzymać w styczniu tego roku podejrzanego Sebastiana K. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *