Facebook przez swoje algorytmy sporo traci .

Hits: 30

     W Polsce jest 21 mln 690 tys. użytkowników Facebooka. Niedługo może to być 21 mln 679 tys. 999, bo portal robi dużo żeby mnie do niego zniechęcić. Ostatnio na przykład pokazuje mi posty znajomych sprzed tygodnia.

Dlaczego ja, ty, czy ktokolwiek inny w ogóle założył konto na Facebooku i zagląda tam codziennie? Czy szuka tam wiadomości? Czy rozrywki? Czy może chce znaleźć firmę, której usługi mógłby kupić? Nie. Do Facebooka przyciąga nas, co innego – interakcja z ludźmi, zarówno ze znajomymi jak i zupełnie obcymi. W końcu jest to portal społecznościowy, a nie reklamowo-informacyjno-rozrywkowy.

Codziennie wchodzę na “fejsa” z nadzieją, że zobaczę tam zdjęcia moich znajomych z wyjazdów lub ciekawych rzeczy, które robią. Liczę, że przeczytam czyjąś ciekawą opinię albo śmieszną historię, do której będę mógł się odnieść. To ludzie i tworzone przez nich treści od początku były największym magnesem portalu. W ostatnich latach szefowie Facebooka chyba o tym zapomnieli.

 

Ani śladu żywej duszy

Mój “user experience” z portalem wygląda dziś następująco: 35 kolejnych wpisów, dobranych specjalnie dla mnie przez algorytmy, to reklamy lub wpisy sponsorowane z polubionych przeze mnie stron marek lub wydawnictw – nic “organicznego” stworzonego przez człowieka z chęci dzielenia się. Dopiero na 36 miejscu znalazł się post stworzony w całości przez jednego z moich znajomych. Facebook zmienia się dla mnie w przeglądarkę reklam i informacji, przez co zupełnie tracę nim zainteresowanie. Reklamy mnie nie interesują, a informacji wolę szukać na stronach, które się w nich specjalizują.

Ostatnimi czasy Facebook chyba zorientował się, że na “wallach” coraz mniej jest postów zwykłych ludzi, dlatego za wszelką cenę zaczął pchać na górę posty stworzone przez użytkowników. Problem polega na tym, że ludzie mało już piszą sami z siebie, więc algorytmy pchają do góry posty… sprzed tygodnia, które już wielokrotnie widziałem. Nie jestem jedyny, który ma taki “user experience”.

Jeśli ktoś w Facebooku pomyślał, że to dobry pomysł na zwiększenie liczby “ludzkich” postów, to informuję, że efekt jest wręcz odwrotny. Gdy cały mój “wall” to reklamy, wpisy sponsorowane i posty sprzed tygodnia, to jeszcze mniej chce mi się przeglądać Facebooka i jeszcze mniej dodawać do niego coś od siebie.

“Nie masz z kim pogadać? Obejrzyj śmieszny filmik!”

Organicznych treści (czyli tworzonych przez użytkowników, w odróżnieniu od reklam i treści sponsorowanych), z którymi mogę wejść w interakcję jest coraz mniej. Znika najważniejsza część portalu SPOŁECZNOŚCIOWEGO, czyli sama społeczność. W tym czasie Facebook wprowadza nowe funkcjonalności. Jedna z nich to Facebook Watch – przeglądarka wideo, która w aplikacji mobilnej zajmuje eksponowane miejsce na górnym pasku. Ta funkcja nie ma już zupełnie nic wspólnego ze społecznością. Ma za to dużą zaletę dla samego Facebooka – łatwo można w niej umieszczać reklamy wideo.

Liczba korzystających z Facebooka w Polsce spada. W ciągu roku portali ubyło 750 tys. użytkowników, a najczęściej odchodzą młodzi ludzie, którzy najszybciej reagują na trendy. Może to efekt afery związanej z Cambridge Analytica, kiedy okazało się, że nie łamiąc przepisów i nie kupując informacji od Facebooka prywatna firma weszła w posiadanie szczegółowych danych o 50 mln użytkowników. Może to efekt tego, że Facebook nie w zawsze jasny sposób prowadzi swoją politykę dotyczącą dozwolonych treści i blokowania stron i użytkowników. A może to po prostu fakt, że największy na świecie portal społecznościowy jest coraz mniej społecznościowy. Mnie zniechęca do niego właśnie to ostatnie i może nie ucieknę z niego natychmiast, to chętnie przeniosę się, jak tylko pojawi się sensowna alternatywa.

OCEŃCIE SAMI JAK JEST 

 

źr: WP Tech

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *