PiS zaliczył lipę ze śmigłowcami. W tej kadencji nie zobaczymy nawet czterech obiecanych maszyn

Hits: 46

    W narracji PiS śmigłowce były najpilniejszym zadaniem do zrealizowania w planie modernizacji polskiej armii. Okazuje się jednak, że do końca kadencji Prawa i Sprawiedliwości w Polsce najprawdopodobniej nie wyląduje żaden z obiecanych helikopterów.

“Na chwilę obecną Inspektorat Uzbrojenia prowadzi postępowanie dotyczące pozyskania nowych śmigłowców, w ramach którego przewiduje się podpisanie umowy do 2022 r. Jest to postępowanie dotyczące śmigłowców zwalczania okrętów podwodnych (ZOP) wyposażonych dodatkowo w sprzęt medyczny pozwalający na prowadzenie akcji poszukiwawczo-ratowniczych CSAR – bojowego poszukiwania i ratownictwa” – odpisał wiceminister obrony Wojciech Skurkiewicz w odpowiedzi na interpelację posła PO Tomasz Siemoniaka.

Jeszcze w maju 2018 r. Skurkiewicz przedstawiał obowiązek zakupu morskich śmigłowców jako najpilniejsze zadanie w procesie modernizacji polskiej armii.

– Obecnie najpilniejszym zadaniem jest pozyskanie nowych śmigłowców ZOP w wersji podkładowej celem zastąpienia nimi planowanych do wycofania już w najbliższych latach śmigłowców SH-2G – mówił. 

Przeklęte Caracale
Przypomnijmy, że w październiku 2016 roku ówczesny minister obrony narodowej Antoni Macierewicz ogłosił, iż unieważnia przetarg na dostawy śmigłowców dla polskiej armii. Francuzi, których oferta wygrała i którzy mieli dostarczyć do Polski aż 50 sztuk tych maszyn, byli wściekli.

Następca Macierewicza, Mariusz Błaszczak, zdecydował się podążać ścieżką wytyczoną przez swojego poprzednika. W środę 13 czerwca pojawiła się informacja, że Inspektorat Uzbrojenia Ministerstwa Obrony Narodowej unieważnił zaproszenie do składania ofert ostatecznych na śmigłowce bojowego poszukiwania i ratownictwa.

 

 

 

źr:NATEMAT

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *