Paweł Kukiz zapowiada, że rychło może odejść z polskiej polityki.

Hits: 178

     Paweł Kukiz zapowiada, że rychło może odejść z polskiej polityki. Losy kariery muzyka mają się zaważyć po przyszłych wyborach parlamentarnych. Kukiz przyznał, że jeśli Kukiz’15 nie będzie w przyszłej kadencji wśród rządzących, to najprawdopodobniej zrezygnuje z mandatu poselskiego:

“Okoliczność może być taka, że nie dostajemy się do Sejmu, albo dostajemy się, ale i tak jedni, albo drudzy mogą rządzić samodzielnie. Wówczas prawdopodobnie zrezygnuję z pobytu w tym Sejmie. Bo nie widzę powodu, żebym miał do końca życia tłuc łbem w mur. Wolę jeździć po Polsce, śpiewać piosenki i na koncertach mówić do ludzi, żeby się opamiętali, obudzili i zobaczyli w jaki sposób są maltretowani przez ten bandycki system”.

Jest to pokłosie rosnącego rozczarowania muzyka polityką. Brak wpływu na bieg wydarzeń i zdrada już tak wielu towarzyszy, których sam wprowadził do parlamentu, zdają się wpływać na stan psychiczny polityka znanego ze swojej skłonności do impulsywnych reakcji:

“Wybory są w Polsce fikcją. Poseł nie jest zobligowany instrukcjami wyborców – jest przecież nawet taki zapis w konstytucji. Czyli zachowania, które moralnie, etycznie są naganne, są na dodatek usankcjonowane prawnie (…) dzięki temu ustrojowi i tej ordynacji wyborczej, do Sejmu mogą się dostawać kanalie, które w każdej chwili są gotowe dla partykularnego interesu zdradzić wyborcę”.

Powyższe deklaracje padają w kontekście ujawnienia przez Pawła Kukiza, że Prawo i Sprawiedliwość kusiło jego formację koalicją, “co równałoby się różnym tego typu apanażom, nagrodom, synekurom itd.” PiS miało nie być jednak zainteresowane wprowadzeniem jakichkolwiek reform autorstwa klubu, stąd propozycję z miejsca odrzucono. Pozycja formacji wobec obozu władzy okazała się ponownie nikła.

Widać wyraźnie, że Kukiz’15 został przyparty do ściany. Polityka jest trudnym procesem, gdzie bardzo często mimo dumnie brzmiących stanowisk można mieć zarazem mocno ograniczone wpływy. Osiąganie sukcesu na polu wdrażania reform z poziomu opozycji jest zaś sztuką, która wymaga niezwykłego sprytu i doświadczenia. Obu tych ostatnich jednak zarówno Pawłowi Kukizowi jak i jego kolegom – nowym w polskim Sejmie, zwyczajnie wciąż brakuje. Stąd rosnąca frustracja i poczucie bezradności, które ujawniają się w słowach lidera ruchu.

Bardzo źle rokuje to przyszłości Kukiz’15. Jeśli bowiem przywódcy formacji tracą wiarę w swoją siłę sprawczą i przyszłość ruchu, to jak taką wiarę mają zachować w tym samym czasie wyborcy? W świetle  opisanych okoliczności wiele wskazuje na to, że Paweł Kukiz może nie mieć okazji do wprowadzenia swoich rozważań w życie, bo zwyczajnie Kukiz’15 przy takim zarządzaniu spadnie poniżej wyborczego progu.

Źródło: polskatimes.pl

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *