Ksiądz podzielił wieś na okręgi, rozdał ludziom zeszyty i rozlicza ich z kasy

Hits: 1887

    W województwie podkarpackim w parafii w Jesionce proboszcz jest wyjątkowo przedsiębiorczy.  Wymyślił on wg niego świetne rozwiązanie na pozbycie się problemu finansowego.

Zaangażował wszystkich parafian do zbiórki na pracę budowlane i remontowe. Jednak sposób w jaki mają być zbierane pieniądze nie spodobał się mieszkańcom. Postanowili oni wnieść skargę na proboszcza do arcybiskupa.

Proboszcz od parafian wymaga przeprowadzenia zbiórek i aby proces się usprawnił podzielił ich na grupy po 20 domostw i każda z nich musi przeprowadzić ewidencję datków.

Pomysł tak bardzo nie spodobał się parafianom, że zdecydowali się w tej sprawie napisać do przemyskiego metropolity.

„Ksiądz naszej parafii Piotr Wojnar wymusza od nas mieszkańców naszej wsi pieniądze. Do tego czasu w kościele była skarbonka i wierni dobrowolnie do tej skarbonki wrzucali datki ile kto może” – napisali parafianie.

Dodali też, że nowy system działa od stycznia. Jedna osoba z każdej rodziny raz w miesiącu ma zbierać datki od sąsiadów, wyniki zapisywać w zeszytach, po czym raport i pieniądze zanosić na plebanię.

„Od dwóch miesięcy ksiądz Piotr Wojnar podzielił wieś po 20 domów. Zakupił dla każdej grupy zeszyty. Z każdej grupy na kazaniu w kościele zmusza ludzi, by pobierali od niego co miesiąc te zeszyty i chodzili po domach wymuszać od swoich sąsiadów pieniądze. U Księdza mają się rozliczać z zebranych wymuszonych pieniędzy” – czytamy w oświadczeniu mieszkańców.

Proboszcz poproszony przez dziennikarza naTemat o zawarcie głosu w tym temacie powiedział:

„Nie ma żadnego przymusu. Kuria w Przemyślu o wszystkim wie. Arcybiskup o wszystkim wie i się nie oburza. To są dobrowolne środki, ofiary, zbierane raz w miesiącu” – wyjaśnił. Jednak archidiecezja w Przemyślu unika komentowania całej sytuacji. Jej przedstawiciele oznajmili jedynie, że przyglądają się sprawie.

Mieszkańcy twierdzą, że proboszcz zarekwirował ponad 100 000 złotych po swoim poprzedniku, a za swojej kadencji postawił 300 metrowy kwadrat kostki brukowej.

Mieszkańcom nie umknął fakt, że proboszcz w tym czasie nabył samochód i skuter.

Duchowny tłumaczy, że pojazdy zakupił dawno temu z prywatnych pieniędzy, a pieniądze ze zbiórki mają pokryć koszty utwardzenia parkingu.

Parafianie zdecydowali się interweniować u arcybiskupa, ponieważ nie zgadzają się na przymusowe składki. Jak sami przyznają, biorą w nich udział ze strachu przed zemstą proboszcza. Obawiają się, że może stwarzać problemy wiernym, którzy nie dorzucają się do funduszu remontowego.

 

 

2 thoughts on “Ksiądz podzielił wieś na okręgi, rozdał ludziom zeszyty i rozlicza ich z kasy

  1. Tak jest prawie wszędzie, u nas taka zbiórka trwa wiecznie . Żadnej ochrony danych osobowych, każdy “rolowy” ma zeszyt , gdzie nie legalnie wpisuje nazwisko, imię danego mieszkańca. Czy to normalne?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *