Moczydłowski: nie wierzę, że Stefan W. był 20 razy badany. “Ktoś manipuluje”

Hits: 383

     – To jest bzdura, liczba wrzucona przez instytucje, aby pokazać, że dochowały staranności – tak były szef Centralnego Zarządu Zakładów Karnych dr Paweł Moczydłowski skomentował doniesienia o tym, że zabójca Pawła Adamowicza był 20 razy badany psychiatrycznie w trakcie odbywania kary. – Ktoś manipuluje – dodał gość Agnieszki Gozdyry w “Polityce na Ostro”.

– Stefan W. był konsultowany przez lekarzy psychiatrów (różnych, głównie zewnętrznych) ponad 20 razy oraz leczony w Oddziale Psychiatrii Sądowej w Szczecinie. Wszystkie diagnozy i zalecenie lekarzy psychiatrów były dla personelu więziennego wiążące, jako wskazania do dalszego postępowania ze skazanym w zakresie jego zdrowia – powiedziała “Rzeczpospolitej” ppłk Elżbieta Krakowska, rzeczniczka Centralnego Zarządu Służby Więziennej (dawniej Centralny Zarząd Zakładów Karnych).

Moczydłowski powiedział jednak w poniedziałek w “Polityce na Ostro” w Polsat News, że nie wierzy w te zapewnienia Służby Więziennej. 

 

– Czy to znaczy, że 20 razy ktoś podszedł do niego do łóżka i się nim zainteresował? Czy 20 razy podejmowano decyzję o ponownym podjęciu badań diagnostycznych, ponieważ mają wątpliwości co do poprzedniej diagnozy? – pytał.

 

Według byłego szefa Centralnego Zarządu Zakładów Karnych, ta informacja to “bzdura”. – To jest liczba wrzucona przez instytucje, by pokazać, że dochowały staranności – dodał.

 

“Ktoś po stronie więzienia lub ministerstwa”

 

Moczydłowski podkreślił, że Stefan W. “jest diagnozowany jako schizofrenik paranoidalny”.

 

– Nie wiadomo dlaczego, w szybkim zakresie osiągnął remisję. Dano mu pastylki i zostawiono faceta, który jest diagnozowany na bardzo poważną chorobę, że będzie sobie sam dawał tabletki, że nie ma pielęgniarki, która to będzie kontrolowała – powiedział gość Agnieszki Gozdyry.

 

Jak zauważył, “więzienia to takie miejsce, że jak się zostawia człowieka w izolacji, to jego problemy gęstnieją, potężnieją, rozwijają się”. – Kto decydował o tym wszystkim? To wygląda na jakąś kpinę – powiedział Moczydłowski.

 

Według niego, nie można mówić o “luce”. – Ktoś manipuluje – stwierdził. Jak dodał, chodzi o kogoś po stronie więzienia lub ministerstwa.

 

– Te informacje wychodzą z różnych źródeł i na dzisiaj nie wiemy, czy są prawdziwe – dodał.

 

Całą tę sytuację Moczydłowski nazwał “unikaniem odpowiedzialności przez urzędników”. – Nie ma osób odpowiedzialnych – podkreślił.

zdr/hlk/ polsatnews.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *